Maja Warzecha w Galerii ArtBrut

W 2020 ROKU W GALERII ARTBRUT ZAWISŁY OBRAZY 23 LETNIEJ MAJI WARZECHY Z BOBOWEJ-MAŁEJ WSI W MAŁOPOLSCE.
Maja JEST MAMĄ 5 LETNIEJ LILKI I 3 LETNIEGO FRANIA.
JEJ RETROSPEKTYWNE OBRAZY POWSTAJĄ DLATEGO, BO JĄ „SWĘDZI” DRAMATYCZNA PRZESZŁOŚĆ I BOLESNA HISTORIA RODZINY, KTÓRA ROZPADA SIĘ CODZIENNIE….
 
 
 
 

Maja Warzecha -w Lublinie, w 2014 roku zagrała w spektaklu „Mój Babel” realizowanego w ramach projektu Teatroterapii Lubelskiej wraz z najzdolniejszymi uczennicami i uczniami szkół średnich z Małopolski. Namalowała wtedy mural na siedzibie Teatru Ludzi Niepełnosprawnych, który istnieje aż do dzisiaj. Ten debiut malarki Maji był najbardziej dramatyczną próbą opowieści o tym, co wydarzyło się w życiu małej, bezbronnej dziewczynki. Obraz ten podlega specjalnej ochronie wszystkich mieszkańców Bronowic,którzy milkną wobec talentu malarki… a i nikt nie zamalował go aż do dzisiaj…
Maja pisze do Marii P.Budzyńskiej :
„Prawdą jest, że wszystko, co do tej pory namalowałam i nie oddałam nikomu to to, co jest teraz u ciebie (przypis: na tej wystawie).
Tworzę odkąd pamiętam, ale wszystko, co stworzyłam zawsze ktoś sobie zabierał.. To było dla mnie jak oddychanie. Tak bardzo podstawowe, że nie przywiązywałam do niego wagi. Aż trafiłam do szpitala bez choćby jednego pędzla i miałam wrażenie, że przez to oszaleję. Od tamtego czasu, a było to zaledwie pół roku temu, wszystko, co maluję jest wyrazem mojej duszy. Tak głębokim, że odnajduję siebie w każdym milimetrze kartki i każdym namalowanym detalu. I nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej. Maluję, aby wyrazić swoje emocje. Maluję -być może po to ,aby uciec od tych emocji? Nie jestem pewna.
Na moich obrazach są moje demony i namalowane są bardziej moje i mniej straszne.”

Pin It on Pinterest